Haczyk na łobuzów: 7654321
Dołączył: 09 Gru 2009 Posty: 6
Wysłany: 2010-01-10, 18:39
Spartan, po to zarejestrowałeś się w na stronie Solidarności, aby mnie bezczelnie opluć kłamstwami. To co ja zrobiłem dla Polski i Związku jest znane.Zamiast pluć anonimowo, okaż się, jak ja to zrobiłem. Ocenią to inni. W sieci nie jesteś anonimowy i będziesz musiał to udowodnić.
Haczyk na łobuzów: 7654321
Dołączył: 09 Gru 2009 Posty: 6
Wysłany: 2010-01-30, 11:39
Szanowni związkowcy!
W związku Solidarność trwa kampania wyborcza. Obecnie trwają wybory Komisji Zakładowych. Zwracam uwagę na przestrzeganie statutu związku, zwłaszcza paragrafu 47, który określa warunki pełnienia fukcji związkowych. Ust.3 pkt. 3 zakazuje pełnienia fukcji związkowych przez osoby upoważnione w imieniu pracodawcy do nawiązywania lub rozwiązywania stosunku pracy. Ust 6 zakazuje łączenia fukcji związkowych z kierowniczymi stanowiskami w organach administracji państwowej i samorządowej oraz we władzach innych instytucji pełniących fukcje publiczne.
Znany mi jest przypadek, gdzie fukcje związkowe łączył samorządowiec przy poparciu KSPL i trzeba było z tym walczyć. Wybrano nową Komisję Zakładową, nieoficjalnie ustalono, że tylko na 6 miesięcy. Po odejściu samorządowca skład osobowy organizacji związkowej zwiększył się o 70% . Nowi członkowie, aby mieć dostęp do fukcji związkowych zgodnie z paragrafem 50 ust 2 pkt. 2a muszą mieć staż 6 miesięcy. Dlatego zamierzano po 6 miesiącach i nabyciu uprawnień nowych członkłów, przeprowadzić nowe wybory i dać równe szanse wszystkim członkom. Przewodniczącą tej organizacji została sekretarz-kadrowa, z-cą inż. nadzoru. Niestety władza jest słodka, od jesieni 2007r nie odbyło się ani jedno walne zebranie członków. W szanujących się organizacjach związkowych, przynajmniej raz w roku odbywa się zebranie sprawozdawcze, gdzie władza organizacji składa sprawozdanie ze swojej działalności. W przypadku złej oceny mają możliwość złożenia wotum nieufności i dokonać zmiany. Sytuacja jest zła, bo zarówno inż. nadzoru, jak i sekretarz- kadrowa to stanowiska bezpośrednio podległe nadleśniczemu i ich obowiązkiem służbowym jest reprezentowanie jego decyzji. Zasadnicze pytanie, jak mogą w/w osoby bronić członka związku, przed kim, przed samym sobą? Jest to wyraźny konflikt interesów. Ponadto w dziale Pani sekretarz jest fundusz socjalny. Kontrola związkowców nad jego gospodarowaniem – żadna. Sekretarz kadrowa zasiada równocześnie przy podziale nagród, podwyżek, awansów, jednocześnie, jako kadrowa i związkowiec. Sytuacja niezdrowa. Układ taki zaowocował, że zamiast pomocy związkowca trzeba się przed nim bronić. Zgadzam się, że inż. nadzoru może pełnić fukcje związkowe na szczeblu MKK, gdzie nie rozpatrywane są bezpośrednio jednostkowe sprawy ludzkie. Piszę ten komunikat, tylko po to aby uniknąć sytuacji niezgodnych z prawem związkowym, a związek służył jego członkom zamiast partykularnym interesom jednostek, wysługującym się władzy ze szkodą dla pracowników. Wyobraźmy sobie wybory, czy szeregowy członek i podrzędny pracownik w nadleśnictwie odważy się w nadleśnictwie konkurować o fukcję związkową z kadrową i inż. nadzoru, przecież to dla niego samobójstwo. W takich sytuacjach trzeba składać protesty przez sąsiednie organizacje związkowe.
Haczyk na łobuzów: 7654321
Dołączył: 09 Gru 2009 Posty: 6
Wysłany: 2010-02-03, 12:10
Cóż, Spartan obiecałem Ci, że oszczerstwa trzeba udowodnić i to realizuję. Jeżeli coś jeszcze wiesz pisz śmiało. Odczep sie od mojego stażu. Mógłbym twoje zarzuty na forum obrócić w drobny pył, ale uznałem, że do tego będzie inne miejsce, gdzie za oszczerstwa ponosi się konsekwencje. Zarzutów takich, jak szantaż nie można zostawić. Również zarzutów malwersacjii i łamania prawa.
O ja cię Rychu jak to znalazłem niemal z krzesła spadłem. Myślałem że sobie dasz spokój po tym jak kasę wydarłeś, a ty dalej dajesz czadu. Co my tu mamy ??-Związek założyłeś, dalej niszczysz kadrową i inżyniera których sam namaściłeś, zrobiłeś coś dla Polski i Związku i nie masz medalu, nie byłeś utrwalaczem Władzy Ludowej. To w sumie wszystko po staremu :0
Ps. Kto się zapisze do tego związku? Chyba tylko ten który ma ochotę na ciąganie się z tobą po sądach, bo większość znajomości partyjnych ( i nie tylko) zawartych z tobą tak kończy. Pozdrawiam
Haczyk na łobuzów: 7654321
Dołączył: 09 Gru 2009 Posty: 6
Wysłany: 2010-02-17, 13:42
Przykre, że niektórzy zamiast zrobić rachunek sumienia i starać się naprawić zło, które się po raz drugi człowiekowi wyrządza, to próbuje się go dyskredytować. Zarzut wydarcia kasy jest obraźliwy. Zamiast odwracać kota do góry ogonem, to radzę sprawdzić, kto kogo po sądach włóczy, aby odebrać człowiekowi odprawę emerytalną i drugi rok zakłócać spokój po tylu latach uczciwej pracy. Sprawdzić należy kto napisał wielostronicową kasację do Sądu Najwyższego, a później pisać brednie. Postępowanie wobec mnie jest okrutne, dlatego dostaję tyle zapytań z niedowierzaniem, czy to prawda. Odnośnie założenia związku to jedna osoba nie może go założyć, a minimalna ilość osób, ściśle określona przepiasami związkowymi. Muszę Pana zmartwić, ale związek ciągle staje się liczniejszy. Sprawy sobie nie zdawałem, jak wiele osób jest pokrzywdzonych nie tylko ja. Odpowiedzialność za krzywdzenie ludzi jest nie tylko sądowa, ale moralna, administracyjna i podana do ogólnej wiadomości pod osąd środowiska. Założenie związku przez ludzi, którzy odeszli na odpoczynek nie jest nowością, proszę sprawdzić to w innych branżach. Powierzenie mi kierowania związkiem nie jest nowe, a świadczy o zaufaniu do mnie.. Złośliwościami prześcigiwał się nie będe, tekst świadczy o autorze lub autorce. W moim apelu przesłanie o przestrzeganie prawa związkowego nie jest obrażliwe, a ma na celu dobro związku. Zastanawiam się, czy żałować krzesła, czy tego co z niego spada.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum